niedziela, 20 grudnia 2009

Irena Santor (Wiśniewska)



Długo się zastanawiałem jak będzie wyglądać wpis na temat Ireny Santor, przecież to artystka najwybitniejsza na naszej Polskiej scenie muzycznej.
Artystka, która śpiewa nieprzerwanie już dla kilku pokoleń. Niesamowite jest to, że w jej repertuarze znajdą coś dla siebie i młodsze osoby i te starsze.
W czym tkwi urok Ireny Santor? To nie urok, to profesjonalizm, a przede wszystkim nieskazitelny głos. Irena Santor należy do tego pokolenia artystów, gdzie na scenie prezentowało się walory głosowe, gdzie śpiew – głos był warunkiem bycia lub nie – na scenie.
Irena Santor była i jest klasyczna, zawsze wierna swoim piosenką. Klasyczna elegancja ubioru scenicznego, niezwykła typowo słowiańska uroda, w połączeniu z czystym krystalicznym głosem - spowodowały, że stała się Pierwszą Damą Polskiej Piosenki.



Do dziś nie wychodzę z podziwu nad jej głosem, czystym krystalicznym, płynącym w piosence niczym wartki strumień.
Trudno uwierzyć w to że w 1971 roku obchodziła 20 – lecie swojej pracy artystycznej…
Ale zacznijmy do początku…
Pierwsze lata dzieciństwa spędziła w Papowie Biskupim, by po roku zamieszkać wspólnie z rodzicami w Solcu Kujawskim koło Bydgoszczy. Szkołę Podstawową ukończyła w 1947 roku w uzdrowiskowej miejscowości Polanica Zdrój, gdzie po działaniach wojennych osiadła razem z matką. (ojciec zginął w czasie wojny). Już jako uczennica szkoły podstawowej śpiewała w chórze brała udział w ogniskach harcerskich czy okolicznościowych akademiach.



Ponad podstawową edukacje rozpoczęła w jedynej w okolicy średniej szkole – w Technikum Szklanego Zdobnictwa. Po latach wspomina, że nie wie jak ukończyła tą szkołę, gdyż jej zdolności malarskie nie były zbyt wielkie.
Wiosna 1951 roku, przyjechał do uzdrowiska znany dyrygent Zdzisław Górzyński – któremu nauczycielka technikum Barbara Broszkiewicz – przedstawiła Irenę, prosząc o przeprowadzenie egzaminu z muzyki. Latem tego samego roku udała się z listem polecającym do samego Tadeusza Sygietyńskiego - by rozpocząć swoja wielką przygodę z zespołem Mazowsze. Pierwsze dni, miesiące to żmudne ćwiczenia z baletu, śpiewu a także teoretyczne podstawy z zakresu muzyki.



Już w listopadzie 1951 roku głos Ireny Santor usłyszała szeroka publiczność, publiczność zebrana w warszawskim teatrze „Roma”. Debiutowała nową kompozycją Tadeusza Sygietyńskiego „ Ej przeleciał ptaszek”.



W latach 1951 – 59 zdobywała nowych wielbicieli, nie tylko w Polsce ale i za granicą. Jej głos dotarł do wszystkich krajów Europy, odwiedziła wszystkie stolice Republik Radzieckich, Chiny oraz Mongolie.
W 1959 roku poślubiła znanego skrzypka, koncertmistrza Orkiestry Polskiego Radia, Stanisława Santora i wkrótce tez rozstała się z „Mazowszem”.
W tym samym roku, zaprezentowała się szerszej publiczności w repertuarze muzyki rozrywkowej, był to koncert radiowy z okazji 50 tej „Zgaduj zgaduli”. Niestety trema, brak przygotowania estradowego spowodowała, że występ nie należał do zbyt udanych. W latach późniejszych ruch sceniczny ćwiczyła pod okiem Barbary Fijewskiej.
Lata 1961 – 1966 to pasmo sukcesów estradowych i studyjnych – zaczynając od Sopotu 1961 aż do Opolskiego koncertu w 1966 r. gdzie piosenką „Powrócisz tu” stała się niekwestionowaną Pierwszą Damą Polskiej Piosenki.



Niezależnie od sukcesów na polskiej estradzie, odnosiła również sukcesy za granicą min. Musiqes aux Champs Elysees w Atenach, „Bulwary naszych stolic” w Moskwie, festiwale w Rio de Janerio i na Majorce.



Na początku lat 70- tych, zainteresowała się piosenkami o tematyce Warszawy, czego efektem stała się płyta „Moja Warszawa”. Lata 70 – te to też kolejne płyty, kolejne występy festiwalowe, kolejne nagrody min. Opole 74 za piosenkę „Nalej mi wina”, 1975 za piosenkę „Idzie miłośc”.
W latach 80 – tych, po raz kolejny pokazała, że jej pozycja na scenie jest silnie ugruntowana, nawiązała współpracę z Ryszardem Szeremetą. Efektem współpracy stała się piosenka „Już nie ma dzikich plaż” a później płyta pt. „Irena Santor w Piosenkach Ryszarda Szeremety”, gdzie w odważnych stylistycznie aranżacjach typowych dla lat 80 – tych Irena Santor odniosła wielki sukces. Podobny sukces odniosła prawie 20 – lat później, przyjmując propozycje Romualda Lipko. Efektem czego stała się jakże udana płyta „Jeszcze”.



Należy bezwzględnie uznać Irene Santor za osobę która od zawsze promowała polską piosenkę jak i Polskę jako kraj, mowa tu o serii nagrań dokonanych pod okiem Lucjana Kaszyckiego „Malowanki Polskie”. Niesamowite, nagrania, dziś zapomniane przez radio i telewizje.
W 1979 roku otrzymała Grand Prix na KFPP w Opolu – tu fragment wywiadu w którym Irena Santor opowiada, jak ważne dla niej było to wyróżnienie.



„ Pracuję na estradzie sporo lat, nie jestem piosenkarką młodego pokolenia, nie mam wiec, jakby się zdawało – kontaktu z młodzieżą… A jakże pięknie przyjęła ona moją Grand Prix. Największą moja radością było właśnie to, że ludzie różnych pokoleń, różnych zawodów przyjęli przyznaną mi nagrodę z wielką serdecznością.
Nie wiem jak długo będę jeszcze śpiewać – z pewnością nie dłużej niż kilka lat – uważam więc, że pod koniec mojej kariery estradowej spotkało mnie największe wyróżnienie, i wielkie szczęście…
Otrzymałam niezliczoną ilość depesz i listów z różnych stron, często od ludzi mi osobiście nie znanych. Telefonowano do mnie, by po prostu powiedzieć, że bardzo się cieszą z mego wyróżnienia. Jakże to miłe i niezwykłe dla mnie.
Opole – to jeden z dwóch najważniejszych momentów w moim życiu zawodowym.”


7 grudnia 2009 r. Irena Santor odchodziła Jubileusz 50 - lecia pracy artystycznej, oraz z okazji 75 - lecia urodzin. To niezwykłe wydarzenie odbyło się na scenie po brzegi wypełnionej Sali Kongresowej. Niezwykły to jubileusz, niezwykłej artystki, nie pozostaje dodać nic innego jak tylko gromkie „Sto lat!”.

Są trzy płyty Ireny Santor bez których nie mogę się obejść, to płyty Lp. 1976,Lp. 1979 „Telegram Miłości”, Lp. 1983 „Cdn” piosenki zawarte na nich stanowią zapis niezwykłych dokonań Pani Ireny. Słucham ich i słucham…
Nie będę prezentować całej dyskografii tylko właśnie te płyty jako że są dla mnie wyjątkowe…

Lp. Muza SX 1404 „Irena Santor” 1976 rok



Strona A:
1. Ta wielka miłość
2. Wyczerpałam zasób słów
3. Siedzisz obok pytasz grzecznie
4. Przyleciała miłość ptakiem
5. Przecież mój nie gaśnie dzień
6. Dwa księżyce – jedna noc
Strona B:
1. Wiem, że to miłość
2. Jak wolny ptak
3. Nie wiesz tego tylko ty
4. Cały świat to Ty
5. Byle pół na pół
6. Wołanie o miłość


Lp. Pronit SX 1800 “Telegram miłości” 1979 rok



Strona A:
1. Co z Tobą mała
2. Niewczesne myśli
3. Telegram miłości
4. Potrafię serce nieść
5. Póki czas
Strona B:
1. Najpiękniejsze warszawianki to przyjezdne
2. Kolory miłości
3. Noc bez Ciebie
4. Tyle wiem o piosence
5. Rzewne, zwiewne nutki


Lp. Muza SX 2122 „C.D.N” 1983 rok



Strona A:
1. Pan Ignacy
2. Śnieżna kołysanka
3. Chcieli zabrać mnie cyganie
4. Trzeba mi romansu
5. Jak zatrzyma te miłość
Strona B:
1. Moja noc u Ciebie
2. Będziemy piękni tak
3. Moja wycinanka
4. Wierszyk z pamiętnika
5. Uroiłam sobie Ciebie
6. Nasz epilog

Dzisiejszy player, to nagrania wybrane przeze mnie z wielkim trudem, pochodzą z moich ulubionych płyt, ale są również nagrania unikalne zapomniane lub w innych wersjach (radiowych) niż te znane z płyt jak np. Najpiękniejsze Warszawianki…” czy „Wiem, że to miłość” :

1. Pan Ignacy
2. Będziemy piękni tak
3. Jak zatrzymać tę miłość
4. Niewczesne myśli
5. Kolory miłości
6. Ta wielka miłość
7. Cały świat to ty
8. Wiem, że to miłość – wer. radiowa
9. Najpiękniejsze warszawianki to przyjezdne – wer. radiowa
10. Only love – „Tyle lat” – piosenka V.Cosmy z polskim tekstem w pierwotnym wykonaniu Nany Mouskuri
11. Serce zaczyna bić – piosenka nagrana w 1989 r.
12. Zaufałam Ci
13. To może przyjść – wer. Radiowa

Plakaty artystki lata 70 – te:





Galeria:



































6 komentarzy:

Analogowe ucho. pisze...

I pomyśleć że Pani Irena nie ma w internecie swojej strony.

marcin23-s pisze...

No wiec własnie, wstyd...

Analogowe ucho. pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Analogowe ucho. pisze...

Podobnie jak Halina Kunicka. O ile Pani Ireny wydano sporo CD z starszymi nagraniami to Pani Haliny są na ogół same składanki. Ech

Analogowe ucho. pisze...

Wesołych Świat dla autora

Rena pisze...

Witam!
Jestem wielkim wielbicielem Ireny Santor, dopiero teraz znalazłem tą strone a bardzo chciał bym posłuchać tych utworów dyż nigdy ich nie słyszałem. Czy moge prosic o przeslanie na maila ttych piosenek:
10. Only love – „Tyle lat” – piosenka V.Cosmy z polskim tekstem w pierwotnym wykonaniu Nany Mouskuri
11. Serce zaczyna bić – piosenka nagrana w 1989 r.
13. To może przyjść – wer. Radiowa
maciej.klimek@poczta.onet.eu